PDFDrukujEmail

Historia Pewnych Palet

 

Dla wielu z nas wspinaczka jest sposobem na życie. Takie myślenie porusza nas do robienia czegoś elektryzującego. Chcemy czuć że robimy coś fajnego, coś co podwyższa nam poziom adrenaliny. Sezon na wspinaczkę skałkową rozpoczyna się koło kwietnia. Do tego czasu amatorzy wbijania palców w ścianę muszą się przygotowywać „na sucho”. Wiele osób zabezpiecza się przed sezonem montując uchwyty na ścianie swego pokoju lub instalując tzw. chwyto-tablicę dzięki której można ćwiczyć podciągnięcia i wzmacniać końce palców.

W Warszawie po stanie wojennym nie było miejsc przeznaczonych do uprawianie tejże dziedziny sportu. Warszawiacy pierwsze kroki stawiali na ścianie Trasy Łazienkowskiej, pod mostem Grota Roweckiego oraz na zewnętrznym okamieniowaniu Muzeum Ziemi pamiętającym czasy XVIII wieku (była to posiadłość rodu Branickich). Wiele radości przynosiły również wyjazdy „na bunkry” do Janówka (50 km od Warszawy) lub do Czosnowa (40 km) oraz do Błonia na sztuczną ściankę.

Pierwsza sztuczna ścianka na wolnym powietrzu do minialpinizmu, o której mi wiadomo, powstała na Stegnach na plecach tablicy informacyjnej. Było tam sporo uchwytów oraz okap. Jak dziś pamiętam kiedy mój brat Adam wciągnął mnie na linie na kilka „dobrych” metrów i kazał mi się wspinać. Wszystkiemu przyglądała się moja zdruzgotana mama [;)]. Tu swoje pierwsze doświadczenia zdobywali Adam Bronarski, Dawid Kaszlikowski, Marcin Jamkowski, Gosia Kusztelak, REMI, Konrad Rutkowski (śp.) oraz Leszek Nowak.

Pierwsza zadaszona ścianka z prawdziwego zdarzenia została wybudowana w Wyższej Szkole Pożarniczej. Jednak dostęp do niej mieli tylko słuchacze szkoły oraz nieduża grupa z sekcji wspinaczkowej utworzonej w szkole. Druga ściana była umiejscowiona na ul. Nowowiejskiej. Była ona oblegana non-stop. Żeby wejść na pare minut trzeba było odstać w kolejce pół godziny.

Wcześniej większą furorę robiły ścianki krakowskie. Ja skupię się jednak na rozwoju działalności warszawskiej.

„W hali na ul. Białowiejskiej pachnie farbą, pod drewnianą konstrukcją uwija się kilku młodych mężczyzn. Wkręcają ostanie chwyty, wnoszą szafki na ubrania, układają miękkie materace. Śpieszą się, wielkie otwarcie w niedzielę. Farba dopiero schnie, między panelami tu i ówdzie prześwituje silikon. – Komercja? Nie, dlaczego – wzrusza ramionami Michał Hordeński, który z kilkoma przyjaciółmi z własnej kieszeni sfinansował budowę. – Nie komercja, tylko sport. Ścianka będzie działać jak każda sala gimnastyczna: wstęp 12 zł, karnet na dziesięć wejść 90 zł. Początkujących wspinaczy będzie asekurował instruktor. Będą też trudne drogi dla doświadczonych. Barek, prysznic – standard.

Artykuł Wojciecha Cieśli z Gazety Stołecznej

15.09.1999 r.

 

19 września 1999 roku otworzono pierwszą, z prawdziwego zdarzenia, dostępną dla zwykłego śmiertelnika ściankę przy ulicy Białowiejskiej 1/3.

Oprócz zawodów ludzie tworzący działalność organizowali również pokazy slajdów z pejzażami Tatr, Alp i Himalajów, a także kameralne spotkania we własnym gronie gdzie Dawid Kaszlikowski (polski człowiek pająk, który we wrześniu 1999 zdobył północną ścianę hotelu Marriott w stolicy.) opowiadał swoje przeżycia podczas wspinania po skałach i wieżowcach. Ciekawy pokaz slajdów zaprezentował również Marcin Jamkowski z pobytu w Mali podczas zdobywania wieży piaskowca 600-metrowej Kaga Tondo (najwyższa z pięciu turni masywu Ręki Fatimy – jest to najsuchszy rejon świata). Odbywały się również projekcje filmów z kultowej serii „Master of Stone” w późniejszym czasie brytyjskiej produkcji „Hard Grit”. Do końca miesiąca można było przychodzić za darmo. Na ściankę przychodziły tłumy. Na ponad 200 metrowej powierzchni było 11 torów wspinaczkowych, liczne dziurki i przewieszki. Powstała również wypożyczalnia sprzętu i barek. Zawodowcy mieli możliwość sprawdzenia swoich sił na suficie na nie lichym dystansie. Osoby o mniejszym doświadczeniu były wspierane przez instruktorów. Dość profesjonalnie przygotowana była ściana do trawersowania, czyli chodzenia w bok na nie wielkiej wysokości bez zabezpieczenia po tzw. oblakach i krawątkach. Wzdłuż ściany ułożono miękkie materace zwiększające bezpieczeństwo podczas lądowania. Bezpieczeństwo wspinających się budowniczowie stawiali sobie jako najważniejszy priorytet. Michał Hordeński studiując w Holandii widział centra wspinaczkowe. Jego marzeniem było stworzenie miejsca gdzie całe rodziny będą mogły przyjemnie spędzić czas. Centrum przyjęło nazwę DAMIR.

2 października 1999 r. odbyły się pierwsze zawody we wspinaczce sportowej w kategorii OPEN. Po przejściu trzech dróg konkursowych o różnym stopniu trudności. Przejście było zaliczone jeżeli zawodnik w ciągu 10 minut wdrapał się na szczyt podpinając się do czterech „wpinek” i dotknął punktu kontrolnego pod sufitem. Najlepsi pokonywali dystans w około półtorej minuty. Dawid Kaszlikowski mówiąc Życiu Warszawy: „Wspinaczka po sztucznej ściance ekscytuje o wiele mniej niż chodzenie po budynkach czy pokonywanie dystansów w górach” zajął drugie miejsce. Na najwyższym podium stanął Dawid Skoczylas a na trzecim Maciej Zapędzki. Pierwszą kobietą była Małgorzata Kusztelak. Na zwycięzcę czekał puchar i kurtka polarowa ufundowana przez „Sklepy Sportowe na Mariensztacie”. Kolejne zawody rozgrywane były w krótkich odstępach czasu. Dużym sukcesem w organizowaniu szkoleń cieszyła się „Szkoła Alpinizmu W PIONIE”. Kolejno co miesiąc organizowane były zawody bulderowe. Główną nagrodą były bilety lotnicze dla zwycięzcy do francuskiej Prowansji, uważanej za światowe centrum wspinaczki po ścianach. W sumie było sześć edycji zawodów o Puchar Diamiru. W finale zwyciężyła Małgorzata Kusztelak i Dawid Kaszlikowski.

 

Miesiąc po otwarciu ścianki na Białowieskiej Jacek Wszoła, medalista olimpijski, otworzył fitness klub Gymnasion. W nowoczesnym centrum można było się wspinać na 8,5 m wysokości i 6,5 m szerokości. Jednak cena jednorazowego wejścia 50 zł szybko odstraszyła amatorów wspinaczki.

Następnie powstała ścianka przy ulicy Siennickiej na Pradze oraz W nowym budynku Biblioteki Uniwersyteckiej.

Dziś największą furorę robi ścianka w hali sportowej KOŁO na ulicy Okopowej. Jest to największy obiekt gdzie rozgrywane są światowej klasy zawody bulderowe.

 

Ładowanie strony...
AKU_Camana_Fitzr
nowy_wymiar
aku_light_boots
Dru_Jacket
Grifone_Ogma
buff_film